taaa... i mamy po zawodach...
wiele sobie obiecywałem, że będzie hardcore, że będą niezapomniane przejazdy, że walka na maxa
no i... doczłapawszy na tor oniemiałem...
Takiego czegos w Polsce nie było, no może tylko wtedy miałem podobne wrażenie, kiedy pierwszy raz zobaczyłem w 2000 roku tor w Bydgoszczy z Big Mexicana:)
Tor szeroki,350 metrow dlugosci, równy, duże bandy, jedna około 3 metrowa ze stanowiskiem dla reporterów którzy notorycznie byli zasypywani pyłem wzbijajacym sie spod kół zawodników:))
Najwieksza hopa miala dziure dlugosci 7 metrow, i wielu zawodnikow zastanawialo sie czy w ogole beda mogli ja "przeleciec" :)
Jednym slowem: najlepszy i najefektowniejszy tor w Polsce w slicznej okolicy
Piekny dzien 25 maja
słońce, kurz, piekne kobiety najlepsi zawodnicy i super rowery
Niespodzianek jako takich nie było, no, moze poza ta, ze w Elicie panów nie wygrał faworyt Marosi, tylko Poch który pedałowal jak kołowrotek w automacie do mielenia kawy:)
Anita Molcik byla druga, ale na treningu miała fatalny niedolot na najwiekszej hopce, przez co musiała pauzować kilka chwil na noszach, ale na szczescie nic powaznego jej sie nie stalo i mogla kontynuwowac zawody z jakże dobrym skutkiem :)
Junior Łukasz Krzyminski - niezamierzony niedolot, i na szczescie skonczylo sie "tylko" na rozcieciu wargi...
Gorzej mial Wojtek "Diabel" Koniuszewski, ktory pojechal do domu z obiema zlamanymi rękami....szkoda....wracaj do zdrowia!
Z Poznania niestety nikt nie wystartował... Kocur był poobijany po treningu, Kowal nie zabrał potrzebnych badan lekarskich, a Błajet nie został dopuszczony do zawodów przez brak przedniego hamulca
Nie pomogly tlumaczenia i zapewnienia, ze zalozy hamulec na czas wyscigow. Mili panowie z PZKol. nie chcieli o tym nawet slyszec, i niestety...nadal nie mamy reprezentanta w dualu w Pucharze Polski w tym sezonie...no comments
To byly pierwsze oficjalne zawody Mistrzostw Polski w 4-crossie, jednak pomyłka było organizowanie mistrzostw razem z wyscigami o Puchar Polski , w ktorych startowali rowniez Slowacy i Czesi...
W ten sposob Mistrz Polski nie jechal nawet z w-ce mistrzem w finalach, ogolna porazka.
Pomimo tego wszystkiego slowa uznania naleza sie ludziom ze Szczawna a w szczegolnosci patronowi toru i prezesowi klubu "MTB Wieza Anna" Panu Andrzejowi Skrzypczakowi, który zadziwil nie tylko mnie swoja ofiarnoscia i zaangazowaniem w budowaniu toru...
Oklaski dla tego Pana.
Dziekuje również za bardzo miła obsluge w biurze prasowym zawodow, szczegolnie reprezentantom Przegladu Sportowego
Wyniczki?
Prosze bardzo:
ELITA
1. Petr Joch (FAST Downhill Team) - Czechy
2. Adam Vagner (Zamo Progrip Firebeast) - Czechy
3. Jaroslav Peskar (Sporton Sumperk) - Czechy
4. Michal Marosi (Author) - Czechy
5. Vlastimil Hyncia (SK Semtex Energy Dring) - Czechy
6. Peter Drabik (ACK Partners) - Słowacja
7. Miroslav Kriżek (SK Semtex Energy Drink) - Czechy
8. Wojciech Sliwka (Kubala Author KS Wisła) - mistrz Polski
9. Grzegorz Zieliński (Greg Racing Team) - wicemistrz Polski
10. Maciej Jodko (Kubala Author KS Wisła) - drugi wicemistrz Polski
Dostalismy w tylek od Czechow:)))
KOBIETY
1. Bohdan Pulpanova (Scott DH Team) - Czechy
2. Anita Molcik (X-Sport) - Austria
3. Justyna Fraczek (RMF FM Isostar) - mistrzyni Polski
4. Anna Sojka (KS Wisła Kubala) - wicemistrzyni Polski
5. Katarina Siskova (Turisticko-Cyklisticky Klub) - Słowacja
JUNIORZY
1. Kamil Tatarković (SK Semtex Energy Drink) - Czechy
2. Michał Kollbek (RMF FM Isostar) - mistrz Polski
3. Jiri Placek (RB)
4. Matej Charvat (SK Semtex Energy Drink)
5. Jacek Cienciała (Kubala Weltour KS Wisła) - wicemistrz Polski
6. Andrzej Pawłowski (MKS Orkan) - drugi wicemistrz Polski
Teraz troche o DH:
Blotnista trasa, ulewny deszcz, sliska koncowka w uroczych alejkach tego pieknego uzdrowiska... chlopaki zaczeli wyscigi w kolejnej po Ustroniu edycji Pucharu Polski
Zwyciestwo Grzeska Zielinskiego z tak duza przewaga (4 sek.) w tak doborowym towarzystwie to naprawde sukces.
Gratuluje.
Szkoda tylko Siary, który wskutek powaznego wypadku na niezabezpieczonym sloma drzewie nie wystartuje juz w tym roku na zawodach DH...sedziowie oddajacy trase nie wzieli pod uwage, ze niektore drzewa sa niezabezpieczone i na takim wlasnie wyladowal ten nieszczesnik...
Oby jak najszybciej wrocil do pelnej sprawnosci, pomimo powaznego urazu barku i kregoslupa.
Trasa sama w sobie nie byla zbyt wymagajaca, jej dolny odcinek biegl bo wiekszym fragmencie toru do 4 crossu, trzeba bylo po prostu ciagle dokrecac by nie wytracac predkosci na blocie.
Z Poznaniakow tym razem wystartowali Blajet i Kocur, reszta chlopakow "zaspala"...no comments po raz drugi... :))))
Wyniczki:
Elita
1. Grzegorz Zieliński (Greg Racing Team) 2:09.54 (czas eliminacji: 2:10.09)
2. Peter Drabiki (Słowacja, ACK Partners) 2:13.84 (2:22.69)
3. Adam Vagner (Czechy, Zamo Progrip Firebeast) 2:13.97 (2:12.23)
4. Vlastimil Hyncia (Czechy, SK Semtex Energy Drink) 2:14.65 (2:13.43)
5. Maciej Jodko (Kubala Author KSS Wisła) 2:16.52 (2:32.39)
6. Petr Joch (Czechy, FAST Downhill Team) 2:18.94 (2:20.72)
Kobiety
1. Katarina Siskova (Słowacja, Turisticko-Cyklisticky Klub) 2:33.01
2. Bohdana Pulpanova (Czechy, Scott DH Team) 2:38.46
3. Justyna Fraczek (RMF FM Isostar) 2:38.66
Juniorzy
1. Matej Charvat (Czechy, SK Semtex Energy Drink) 2:16.32
2. Michał Kollbek (RMF FM Isostar) 2:20.92
3. Kamil Tatarković (Czechy, SK Semtex Energy Drink) 2:21.44
Masters
1. Artur Miskiewicz 2:22.76
2. Jacek Was 2:24.90
3. Krzysztof Marchewa 2:27.93
To by bylo na tyle...jesli wytrwaliscie do tego miejsca, to gratuluje, u mnie jest 1:04 AM, w tle Saint Germain "Forget It" :)
aha....i jeszcze cos:)) prototypowy rowerek firmy Duncon:
ramka alu, z fajnym patentem na hamulce z tylu, pozwalajacym zamontowac kolo 24" bez koniecznosci montowania tarczowki
malowanie bedzie na zamowienie,cena to okolo 1000,- , rozmiary 14" i 16"
prezentowana ramka to jak widac szesnastka
wzmocnienia, fajna geometria, tylne kolo zakladane jak w RB lub BMX'ach czyli wsuwane od tylu, z dlugimi prowadzeniami pozwala dokladnie naciagnac lancuch w przypadku przerobki na singlespeeda
byla mozliwosc testowania tego rowerka podczas zawodow w Szczawnie, co bardzo do serca wzial sobie pewien mlody czlowiek, ktory na kilka godzin wypozyczyl sobie maszynke
na szczescie zostal zlapany przez chlopakow ze Szczecina w samym centrum Szczawna, na glownym deptaku:)))
Punkt dla Paprykarzy:))






